Jak widzą świat daltoniści?

Zawsze wydawało mi się to niemożliwe do sprawdzenia.. A jednak, jak podaje strona Colourlovers opracowano filtry, które pozwalają zaobserwować, jak osoby z różnymi zaburzeniami postrzegania kolorów widzą strony internetowe. Dzięki tym filtrom, można przebadać swoją stronę pod kątem jej czytelności dla osób z zburzeniami widzenia kolorów. Wśród zaburzeń postrzegania kolorów wyróżniamy: monochromatyzm, czyli achromatopsję – całkowitą ślepotę barwną, dichromatyzm, do którego należą protanopia (nierozpoznawanie barwy czerwonej), deuteranopia – znana jako daltonizm (nierozpoznawanie barwy zielonej i czerwonej) oraz tritanopia (nierozpoznawanie barwy żółtej i niebieskiej), a także trichromatyzm, czyli obniżenie percepcji nasycenia i jaskrawości jednej z barw. Dokładniejszy opis zjawiska daltonizmu i działania filtrów można znaleźć na stronie Colourlovers.

Temat daltonizmu jest dla mnie niezwykle interesujący, gdyż sama jestem nosicielką jego genu, a co za tym idzie, 50% moich męskich potomków również będzie postrzegać świat w ten sposób 🙂

A tak, według opisanych filtrów, widzą Neurofilię osoby z daltonizmem. Będę wdzięczna za weryfikację tej informacji 🙂

Advertisements
Explore posts in the same categories: ciekawostki

Tagi: ,

You can comment below, or link to this permanent URL from your own site.

8 komentarzy w dniu “Jak widzą świat daltoniści?”

  1. Teloch Says:

    Łał! Daltoniści nie mają polskich czcionek!

    🙂

    Bardzo ciekawa sprawa – ale nie wiem jak chcesz zweryfikować barwy strony – daltoniści przecież nie mogą porównać swojej percepcji do percepcji innego człowieka.

  2. neurofilka Says:

    Ehh, wiedziałam, że ktoś się przyczepi do polskich znaków ;P

    A co do weryfikacji, to chodzi o to, czy daltonista nie zobaczy różnicy pomiędzy moją stroną, a tą jej wersją, którą zamieściłam w poście.

  3. Teloch Says:

    Nie wiem czy to będzie wymierne porównanie – zastosowanie filtrów może również jakoś wpłynąć na percepcję daltonistów… lecz w sumie nie wiem 🙂 Przydałby się tutaj jakiś okaz z tą przypadłością 🙂

  4. migg Says:

    fajne, nie zweryfikuję niestety. ja wklejałam kisyś u siebie porównanie, jak widzą kolory ludzie, a jak np. psy
    http://migg.wordpress.com/2007/03/26/mysz-zobaczyla-w-technikolorze/

  5. Redoctober Says:

    postaram się zaciągnąc tu znajomego,bo jest daltonistą.Pozdrawiam

  6. telemach Says:

    Problem jest bardziej złożony niż się z pozoru wydaje. Otóż osoby obarczone jedną z licznych form daltonizmu nie są konfrontowane z kolorem czerwonym bo koloru czerwonego jako takiego nie ma. Tzn. jest pojęcie, które opisuje wrażenie lecz wrażenie to dotyczy odbioru przedziału spektrum światła białego a nie czegoś co poddaje się definiowaniu. Niewykluczone, że w zależności bez daltonizmu widzą odmiennie. A na ekranie kolory zakodowane są w systemie RGB, który zmienia się diametralnie gdy przejdziemy do trybu CMYK (co każdy może w Photoshopie łatwo zrobić). Pojawia się nagle zupełnie inny czerwony ale jednak czerwony. Trudna sprawa.

  7. neurofilka Says:

    słuszna uwaga..
    ale jednak można definiować kolory, jako jakąś określoną długość fali, a spostrzegamy je oczywiście jako subiektywne wrażenia. Przecież poza zaburzeniami widzenia kolorów, ludzie różnią się także ogromnie zdolnościami w rozróżnianiu odcieni danej barwy. Są tacy, którzy dostrzegają bardzo subtelne różnice w barwie, a są i tacy (do których ja się zaliczam), dla których czerwony to czerwony, a nie karmazynowy, wiśniowy, rubinowy, itd.. Kiedyś moja koleżanka bardzo się oburzyła, gdy spytałam ją, po co jej 10 czerwonych lakierów do paznokci. Według niej każdy był inny..
    Sprawa na pewno jest bardzo złożona, dlatego też potraktowałam wyżej opisane filtry jako ciekawostkę wymagającą weryfikacji. Chociaż możliwe, że jak wcześniej pisał Teloch, zweryfikować się jej nie da, bo nie jesteśmy w stanie zobaczyć świata oczami drugiej osoby..
    Dziękuję za inspirację do rozważań, Telemach 🙂

  8. Tomek Says:

    Sprawa jest bardzo prosta. Aby zobaczyć świat oczami innej osoby wystarczy (trzeba, można) się w niej zakochać. Między mózgami nieszczęśników następuje wtedy (równolegle z werbalnym} bezprzewodowy transport Wi-Fi, w nim zaś pełne spektrum, przy czym barwa różowa oczywiście dominuje. Niestety. Prędzej czy póżniej bateria zasilająca któryś z nadajników wyczerpuje się i zostaje sam przekaz słowny co gorsza często w odwróconej fazie. W tym momencie przydaje się dobry program do odwracania fazy. Jak nie pomoże a do tego padnie wam wtedy system, depresja czai się już za rogiem. Gdy go przekroczymy staje się rzecz piękna! Możemy zobaczyć (sprawdzić) jak widzą świat daltoniści. Polecam!
    Pozdrawiam bateryjnych,tych co jadą na zasilaczach i najmocniej tych bez energii.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: